Jestem Kasia Trzonek-Maciejewska — Certyfikowana Instruktorka metody Journal to the Self®, jednej z najdłużej praktykowanych i przebadanych metod pracy z pisaniem na świecie. Certyfikat zdobyłam pod okiem Kathleen Adams, pionierki Journal Therapy, której program poznało już ponad 100 000 osób na całym świecie.

Aby stale rozwijać zarówno własną praktykę, jak i kompetencje instruktorskie, należę do międzynarodowych społeczności journalingowych, m.in. International Association for Journal Writing (IAJW). W listopadzie tego roku uczestniczyłam także w Barcelona Journaling Festival.


Coraz częściej występuję również publicznie, opowiadając o journalingu w kontekście życia i biznesu. Podczas spotkania dla przedsiębiorczych kobiet w Koninie mówiłam m.in. o tym, jak pisanie pomaga podejmować decyzje, porządkować priorytety i budować poczucie sprawczości w prowadzeniu firmy.

Moje podejście do journalingu łączy:
– sprawdzone techniki oparte na badaniach Jamesa Pennebakera,
– metodę Journal to the Self,
– głęboką uważność i intuicyjne pisanie jako formę troski o siebie,
– oraz doświadczenie w pracy warsztatowej z kobietami.
Nie uczę „ładnego pisania”.
Uczę pisania, które przynosi spokój, jasność, ulgę i poczucie mocy.
Pisania, które pomaga nazwać to, co trudne, i zobaczyć to, co możliwe.
Pisania, które działa – nawet, jeśli masz tylko kilka minut dziennie.
Jeśli szukasz praktyki, która jest prosta, dostępna i naprawdę zmienia codzienność, jesteś w dobrym miejscu.
Moja historia
Moja przygoda z pisaniem zaczęła się dużo wcześniej, niż pewnie myślisz – bo w wieku 8 lat. To wtedy dostałam od babci pierwszy pamiętnik. Pachnący, zamykany na kłódkę, dokładnie taki, jaki przychodzi do głowy, gdy ktoś ironicznie mówi o „pamiętniczku”. A jednak zapisane w nim kartki stały się moją tajną przestrzenią, miejscem, gdzie mogłam mówić szczerze o swoich emocjach, lękach i marzeniach. To z nich wyczytałam rzeczy, które okazały się przełomowe podczas mojej terapii lata później.
Przez lata pisałam w momentach, gdy czułam, że się rozpadałam – gdy życie stawiało przede mną trudności, a ja potrzebowałam uporządkować chaos w głowie. Ale nawet nie myślałam, że to może być coś, co jest potężnym narzędziem, z którego może korzystać absolutnie każdy.
Zawodowo przez siedem lat zajmowałam się księgowością w różnych korporacjach, a potem przebranżowiłam się i zaczęłam pracować jako copywriterka, bo… zawsze chciałam pisać i pracować zdalnie. I naprawdę to lubiłam!

Ale dwa miesiące po powrocie z urlopu macierzyńskiego, straciłam pracę. To był moment, w którym musiałam się zastanowić: co dalej? Wiedziałam, że nie chcę wracać na etat i być znów zależną od innych, a jednocześnie nie miałam przestrzeni, by wziąć pełną odpowiedzialność za projekty klientów – małe, chorujące dziecko mnie potrzebowało.
I wtedy, podczas krótkich wakacji w Maladze, zdarzył się piękny zbieg okoliczności: podczas samotnego spaceru pomyślałam, że chciałabym znów więcej pisać, ale nie strony sprzedażowe i mailingi, tylko tak dla siebie. Gdy wróciłam do moich chłopaków, mój mąż wręczył mi notes i długopis, mówiąc: „Wiesz co, tak pomyślałem… Chyba powinnaś znowu więcej pisać”.
To jeden z tych zbiegów okoliczności, tudzież synchronizacji (chyba najlepiej oddaje to takie ładne angielskie słówko „serendipity”), których wspomnienie wciąż sprawia, że mam gęsią skórkę.
Teraz wiem, że to był pierwszy krok w kierunku tego, co dzisiaj robię.
Bo niedługo później natknęłam się na książkę Jamesa Pennebakera i Richarda Smytha, „Opening Up by Writing It Down”, a później – na Center for Journal Therapy. Te odkrycia utwierdziły mnie w przekonaniu, że pisanie jest nie tylko narzędziem twórczym, ale też formą autorefleksji i dbania o siebie. I działa nie tylko u mnie.
Certyfikowana Instruktorka metody Journal to the Self wtedy brzmiała jak nieosiągalne marzenie. Ale zrobiłam to. Po wymagających tygodniach legendarna Kathleen Adams uznała, że jestem godna tego miana i mogę uczyć jej autorskiej metody.
Dziś dzielę się tą praktyką z innymi. Wierzę, że każdy ma w sobie historie, które warto usłyszeć. Pisanie intuicyjne to droga do siebie – prosta, łatwo dostępna, ale realnie zmieniająca codzienność.
Chcę Ci ją pokazać.